Zakażenie układu moczowego u dzieci - objawy i leczenie

Zakażenie układu moczowego u dzieci – objawy i leczenie 

Zakażenia dróg moczowych należą do jednych z najczęstszych i najbardziej stresujących problemów zdrowotnych w pediatrii. Z medycznego punktu widzenia, zapalenie układu moczowego u dziecka to stan zapalny wywołany obecnością i namnażaniem się drobnoustrojów w drogach moczowych, który wymaga niezwykle szybkiej reakcji, wnikliwej diagnostyki oraz celowanego leczenia. Skumulowana częstość występowania tego schorzenia do osiemnastego roku życia wynosi od 5,7% do nawet 8%, co czyni je jednym z najczęstszych powodów wizyt w gabinetach lekarskich.

Warto zaznaczyć, że epidemiologia tego schorzenia jest ściśle powiązana z płcią i wiekiem pacjenta. Do trzeciego miesiąca życia częściej chorują pacjenci płci męskiej. Jest to ściśle związane z częstszym występowaniem wrodzonych wad anatomicznych dróg wydalniczych właśnie u chłopców. Z kolei od ósmego miesiąca życia, głównie ze względu na specyfikę budowy cewki moczowej (jest ona znacznie krótsza i zlokalizowana bliżej odbytu), statystyki drastycznie się odwracają i problem ten przeważa u dziewczynki.

Strona Główna > Blog > Zakażenie układu moczowego u dzieci – objawy i leczenie

Spis treści

    Układ moczowy to niezwykle skomplikowana struktura, której nadrzędnym celem jest filtracja krwi, usuwanie toksyn oraz utrzymywanie równowagi wodno-elektrolitowej organizmu. Składa się on z nerek, moczowodów, pęcherza oraz cewki moczowej. Prawidłowa budowa każdego z tych elementów jest istotna dla obrony przed intruzami. Gdy drobnoustroje zaatakują dolne partie tego układu, rozwija się schorzenie, które nazywane jest zapaleniem pęcherza. Z kolei, jeśli patogeny dotrą wyżej, do nerek, mamy do czynienia z groźnym odmiedniczkowym zapaleniem nerek. Każdy z tych narządów współpracuje w idealnej harmonii, stanowiąc główny filtr oczyszczający całą wewnętrzną przestrzeń ustroju z szkodliwych produktów przemiany materii. Warto pamiętać, że sprawne działanie tej delikatnej sieci naczyń i przewodów decyduje o prawidłowym rozwoju oraz ogólnym komforcie życia małego pacjenta. Dlatego wszelkie wrodzone anomalie budowy anatomicznej mogą drastycznie zaburzyć ten naturalny przepływ, otwierając drogę do nawracających i trudnych do wyleczenia stanów zapalnych.

    Natura wyposażyła organizm w szereg barier. Najważniejszą z nich jest ciągły przepływ płynu od nerek do ujścia zewnętrznego. Środowisko uryny ma niskie pH (jest kwaśne) i wysoką osmolarność, co hamuje rozwój bakterii. Dodatkowo specjalne białka, jak uromodulina, wiążą rzęski bakterii, uniemożliwiając im przyczepienie się do ścian.

    Zakażenia wywoływane są przede wszystkim przez drobnoustroje Gram-ujemne, które naturalnie kolonizują przewód pokarmowy człowieka. W ogromnej większości, bo w blisko dziewięćdziesięciu procentach przypadków, głównym winowajcą i bezpośrednią przyczyną infekcji jest Escherichia coli (pałeczka okrężnicy)

    Drobnoustroje Gram-dodatnie, takie jak Streptococcus z grupy B, stanowią czynnik etiologiczny głównie u noworodków. Rozwój choroby najczęściej postępuje drogą wstępującą. Oznacza to, że flora bakteryjna z okolic krocza przedostaje się do cewki, a stamtąd wędruje wyżej. W rzadkich przypadkach, zwłaszcza u najmłodszych, patogeny mogą rozsiewać się drogą krwi. Właśnie ze względu na bliskie sąsiedztwo anatomiczne ujścia cewki i odbytu, to m.in. błędy w codziennej pielęgnacji najczęściej ułatwiają bakteriom ten pierwszy krok. Jeśli intruzom uda się pokonać pęcherz i wniknąć moczowodami aż do nerek, drastycznie wzrasta ryzyko niebezpiecznych powikłań, dlatego tak ważne jest zatrzymanie infekcji na jej najwcześniejszym etapie. Warto pamiętać, że specyficzna budowa anatomiczna u dzieci sprzyja temu procesowi, dlatego szybka reakcja na nietypowe zachowanie malucha jest najlepszą formą ochrony przed poważnym uszkodzeniem układu moczowego. Świadomość tych mechanizmów pozwala rodzicom znacznie szybciej rozpoznać zagrożenie i w porę skonsultować się z lekarzem.

    Rozpoznanie schorzenia bywa niezwykle trudne, ponieważ objawy zmieniają się diametralnie wraz z wiekiem małego pacjenta. Z tego względu rodzice i opiekunowie muszą wykazywać się ogromną czujnością.

    Pierwsze miesiące życia – najwyższy stopień alarmu 

    W pierwszych tygodniach i miesiącach życia symptomatologia jest bardzo niespecyficzna. Każdy ZUM u niemowlaka stanowi ogromne wyzwanie diagnostyczne nawet dla doświadczonych klinicystów. Dziecko nie potrafi zlokalizować bólu. Zamiast tego pojawia się niechęć do jedzenia, rozdrażnienie, wymioty, brak przyrostu masy ciała, a czasem przedłużająca się żółtaczka. Często zmienia się również zapach uryny. Rodzice mogą również zaobserwować nietypowe, ciemniejsze zabarwienie płynu na pieluszce lub nawet śladowe pasma krwi, co powinno natychmiast skłonić do wizyty w przychodni. Niemowlę często manifestuje ból poprzez nagły, przenikliwy płacz tuż przed lub w trakcie samego aktu mikcji, co łatwo pomylić ze zwykłymi kolkami jelitowymi. Zdarza się także, że jedynym zauważalnym objawem u tak małego pacjenta jest patologiczna senność, apatia i całkowita utrata zainteresowania otoczeniem, co świadczy o rozwijającym się stanie zapalnym organizmu. To w tym momencie doświadczony pediatra potrafi powiązać te subtelne sygnały z problemem urologicznym.

    Należy mieć pełną świadomość, że nieleczony ZUM u niemowlaka może prowadzić do tragicznych w skutkach powikłań, w tym do uogólnionego zakażenia organizmu (sepsy) oraz trwałego uszkodzenia nerek. Dlatego przy jakichkolwiek wątpliwościach, wczesny ZUM u niemowlaka wymaga natychmiastowego wykonania badań laboratoryjnych.

    Dzieci w wieku poniemowlęcym i przedszkolnym 

    W miarę jak dziecko rośnie, obraz kliniczny ewoluuje i staje się nieco łatwiejszy do zinterpretowania. U malucha, który skończył 2 lata, zaczyna się zazwyczaj intensywny trening czystości i odpieluchowanie, co paradoksalnie może sprzyjać wstrzymywaniu mikcji i namnażaniu się drobnoustrojów. Dziecko, odczuwając pierwsze pieczenie podczas siusiania, zaczyna celowo unikać nocnika, krzyżuje nóżki lub kuca, próbując za wszelką cenę powstrzymać fizjologiczną potrzebę. Takie wstrzymywanie napędza błędne koło, prowadząc do zastoju w drogach moczowych, co jeszcze bardziej ułatwia patogenom kolonizację. Zaniepokoić powinno nas również nagłe popuszczanie kropli w ciągu dnia na bieliznę u malucha, który do tej pory z sukcesem funkcjonował bez pieluchy. Często pojawiają się przy tym niespecyficzne bóle w podbrzuszu lub wokół pępka, które rodzice mylnie przypisują problemom trawiennym. Gdy dziecko ma 3 lata, potrafi już w podstawowy sposób zasygnalizować ten dyskomfort i określić miejsce bólu. Z kolei u dziecka, które ukończyło 5 lat, obraz przypomina schorzenie u dorosłych.

    W tej grupie wiekowej klasycznym obrazem klinicznym jest gorączka i częste oddawanie moczu, którym towarzyszy ogólne rozbicie. Z kolei starsze pociechy mogą skarżyć się na tępy, promieniujący ból w okolicy lędźwiowej, nierzadko przypominający ból pleców po intensywnym wysiłku. Bardzo charakterystycznym sygnałem, na który pociecha potrafi już wyraźnie zwrócić uwagę, jest dotkliwe szczypanie przy oddawaniu moczu. Wtedy najczęściej nie ma już wątpliwości, gdzie leży problem.

    Warto jednak zaznaczyć, że w pewnych przypadkach choroba potrafi toczyć się podstępnie, a zapalenie układu moczowego u dziecka rozwija się całkowicie bez gorączki, dając jedynie dyskretne oznaki takie jak moczenie nocne u dziecka, które wcześniej już kontrolowało pęcherz. Do nieoczywistych sygnałów utajonego zapalenia zalicza się ponadto przewlekłe zmęczenie, bladość skóry czy nawracające stany podgorączkowe o niejasnym pochodzeniu. Właśnie ze względu na te liczne maski kliniczne, niezwykle ważne jest, aby przy przedłużającym się osłabieniu dziecka rutynowo weryfikować parametry laboratoryjne moczu.

    Prawidłowe rozpoznanie musi opierać się na twardych danych medycznych. Punktem wyjścia jest zawsze badanie ogólne. Często na wstępnym wyniku widnieją nieliczne bakterie w moczu u dziecka, co w połączeniu z brakiem leukocytów może świadczyć jedynie o zanieczyszczeniu próbki z okolic krocza (szczególnie przy pobieraniu płynu do woreczka). Jeśli jednak w badaniu osadu pojawią się leukocyty, a opis wskaże, że w próbce znajdują się dość liczne bakterie w moczu u dziecka, jest to bezwzględny sygnał do wykonania posiewu mikrobiologicznego.

    Posiew pozwala nie tylko zidentyfikować gatunek drobnoustroju, ale także określić jego wrażliwość na poszczególne antybiotyki (antybiogram). Oczywiście nie każda bakteria w moczu u dziecka znaleziona na szalce Petriego oznacza dramatyczną chorobę. Zjawisko znane jako bezobjawowy bakteriomocz (przebiegający bez gorączki i innych dolegliwości) w większości przypadków nie wymaga interwencji farmakologicznej. Niemniej jednak, pełnoobjawowe zapalenie układu moczowego u dziecka diagnozuje się korelując wyniki laboratoryjne ze stanem klinicznym pacjenta. Zawsze należy pamiętać, że patogenna bakteria w moczu u dziecka to sygnał ostrzegawczy.

    Metody obrazowe

    U dzieci, które przebyły infekcję, istotna jest diagnostyka obrazowa. Standardem jest ultrasonografia (USG) jamy brzusznej, która pozwala ocenić nerki, miedniczki i moczowody. Przy nawrotach, konieczne może być wykonanie cystouretrografii mikcyjnej (CUM) – badania wykluczającego refluks pęcherzowo-moczowodowy, czyli patologiczne cofanie się uryny z pęcherza w górę, w stronę nerek. Procedura ta polega na delikatnym wprowadzeniu cewnika i podaniu przez niego specjalnego kontrastu bezpośrednio do pęcherza. Następnie, w trakcie oddawania moczu przez małego pacjenta, lekarz wykonuje serię zdjęć rentgenowskich, co pozwala na żywo zaobserwować kierunek przepływu płynu i ewentualne nieprawidłowości.

    Gdy diagnoza jest potwierdzona, leczenie musi zostać wdrożone natychmiast, często jeszcze przed uzyskaniem pełnego wyniku posiewu (tzw. terapia empiryczna). Stosuje się wtedy antybiotyki o szerokim spektrum działania. Gdy po kilku dniach z laboratorium spłynie dokładny antybiogram, pediatra może podjąć decyzję o zmianie leku na taki, który jest precyzyjnie wymierzony w konkretnego drobnoustroju. Właściwe leczenie to podstawa zapobiegania trwałym bliznom nerkowym.

    Jeśli patogenem okaże się agresywny szczep, każda kolejna infekcja układu moczowego powinna być traktowana ze wzmożoną ostrożnością. W przypadku noworodków i niemowląt poniżej 3. miesiąca życia ze względu na ryzyko sepsy, skuteczny i bezpieczny proces terapeutyczny wymaga pobytu w szpitalu. Taki ciężki, uogólniony ZUM u niemowlaka leczy się podając antybiotyki drogą dożylną. Dzięki temu substancja czynna błyskawicznie dociera do ogniska zapalnego, a personel medyczny może na bieżąco monitorować parametry życiowe maluszka oraz dbać o jego prawidłowe nawodnienie za pomocą kroplówek.

    U starszych dzieci, jeśli stan ogólny jest dobry, farmakoterapia może odbywać się w domu za pomocą leków doustnych. Zawsze jednak trzeba podawać antybiotyk ściśle według zaleceń lekarza – przedwczesne odstawienie leków to prosta droga do wyhodowania bakterii opornych, przez co każda następna infekcja układu moczowego będzie trudniejsza do wyleczenia. Przemyślane leczenie trwa zwykle od 7 do 10 dni, w zależności od użytego preparatu. Po zakończeniu zalecanej kuracji niezwykle ważne jest wykonanie kontrolnego badania ogólnego oraz posiewu, aby mieć stuprocentową pewność, że stan zapalny został całkowicie wygaszony, a w drogach moczowych nie przetrwały żadne utajone patogeny.

    Dlaczego lekarze kładą tak ogromny nacisk na to, by wyleczyć każde, nawet najdrobniejsze zapalenie układu moczowego u dziecka? Odpowiedzią jest ryzyko powstawania tzw. blizn nerkowych (nefropatia bliznowata). Silny proces zapalny niszczy delikatną tkankę nefronów, zastępując ją tkanką łączną, która nie posiada zdolności filtracyjnych. Z czasem mnogie blizny mogą prowadzić do rozwoju nadciśnienia tętniczego, a w skrajnych, zaniedbanych przypadkach nawet do niewydolności narządu w wieku dorosłym. Z tego powodu bagatelizowanie nawet ustępujących samoistnie objawów jest niezwykle niebezpieczne, a wdrożenie celowanej terapii pod okiem specjalisty stanowi najważniejszą inwestycję w zdrowie pociechy na całe życie.

    Zapobieganie nawrotom to złożony proces, który wymaga ogromnej uwagi i konsekwentnego zaangażowania ze strony rodziców oraz opiekunów. Istotna jest codzienna pielęgnacja. Higiena u dziewczynki polega na bezwzględnym podmywaniu w kierunku od przodu do tyłu – od spojenia łonowego w stronę odbytu. Mechanizm ten zapobiega przenoszeniu flory jelitowej w okolice cewki. Z kolei prawidłowa pielęgnacja u chłopca w pierwszych latach życia polega na niezwykle delikatnym i ostrożnym zsuwaniu napletka jedynie do momentu wyczucia oporu, w celu obmycia zalegającej mastki. Warto wiedzieć, że obecność stulejki u chłopca zwiększa ryzyko zalegania patogenów. Musimy pamiętać o tych zasadach każdego dnia, aby jednorazowa infekcja nie zmieniła się w ciągle powracające zapalenie pęcherza.

    Bardzo ważna jest też podaż płynów. Duża ilość przyjmowanej wody (najlepiej niskozmineralizowanej) powoduje częstsze oddawanie moczu, co naturalnie „wypłukuje” drobnoustroje z pęcherza. U dzieci zaleca się również naturalne zakwaszanie środowiska dróg wydalniczych poprzez dietę bogatą w żurawinę lub witaminę C, co utrudnia bakteriom namnażanie się. Uzupełnieniem tych działań powinna być dbałość o przewiewną bieliznę, najlepiej wykonaną z bawełny. Sztuczne materiały sprzyjają gromadzeniu się wilgoci i ciepła, co tworzy w okolicach intymnych idealne środowisko dla błyskawicznego namnażania się bakterii. Warto również zrezygnować z długich kąpieli z dużą ilością pieniących się płynów na rzecz szybkiego prysznica, ponieważ chemiczne detergenty podrażniają delikatną śluzówkę cewki moczowej. Ponadto rodzice powinni regularnie przypominać maluchowi o wizytach w toalecie, zwłaszcza podczas angażującej zabawy, aby za wszelką cenę nie dopuszczać do nawykowego przetrzymywania moczu.

    Wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy, że przewlekłe zaparcia są jednym z najpotężniejszych czynników ryzyka. Przepełniona bańka odbytnicy naciska fizycznie na pęcherz moczowy, powodując jego niecałkowite opróżnianie. Zalegająca uryna jest jak inkubator dla zarazków. Zawsze trzeba analizować, jakie objawy ze strony układu pokarmowego prezentuje maluch i w razie problemów z wypróżnianiem, wdrożyć dietę bogatoresztkową. Należy jednak pamiętać, że zwiększona ilość błonnika musi iść w parze z obfitym nawodnieniem organizmu, bez którego jelita nie zaczną prawidłowo pracować. Jeśli mimo zmiany jadłospisu problem przewlekłych zaparć nie ustępuje, warto skonsultować się z pediatrą, aby trwale przerwać to błędne koło ułatwiające bakteriom atak.

    Gdy z powodu ostrego przebiegu choroby u najmłodszych, a zwłaszcza gdy toczy się ZUM u niemowlaka, niezbędna jest hospitalizacja, wiąże się to z ogromnym stresem dla całej rodziny. Zabiegi medyczne, cewnikowanie, wkłucia – to wszystko generuje lęk. Nowoczesne oddziały pediatryczne stawiają na obecność psychologa oraz techniki minimalizowania bólu (znieczulające kremy EMLA, terapie zabawą). Dziecko otoczone wsparciem szybciej wraca do zdrowia.

    W medycynie wciąż poszukuje się nowych rozwiązań. Tradycyjne markery stanu zapalnego (CRP, leukocytoza) są skuteczne, ale nauka bada obecnie nowe biomarkery nerkowe, takie jak NGAL (lipokalina związana z żelatynazą neutrofilów) czy KIM-1. Te białka pozwalają na wykrycie uszkodzenia kanalików nerkowych znacznie szybciej niż standardowe badanie ogólne. Daje to nadzieję, że w przyszłości diagnostyka będzie jeszcze szybsza i mniej inwazyjna. Dzięki temu lekarze zyskają szansę na wdrożenie leczenia, zanim dojdzie do jakichkolwiek trwałych uszkodzeń w delikatnej strukturze narządu. Dla zaniepokojonych rodziców będzie to z kolei oznaczać krótszy czas oczekiwania na trafną diagnozę i szybszy powrót z maluchem do bezpiecznego domu.

    Kompleksowa wiedza na temat funkcjonowania dróg wydalniczych ratuje zdrowie młodych pacjentów. Musimy pamiętać, że zapalenie układu moczowego u dziecka to nie jest błaha infekcja, którą można „przeczekać”. Wymaga ona przemyślanego planu, zaangażowania specjalistów oraz odpowiedzialnej opieki domowej. Należy bacznie obserwować pociechy, zgłaszać lekarzom wszelkie niepokojące objawy i pilnować rygorystycznej higieny oraz prawidłowych nawyków toaletowych. Edukacja zdrowotna rodziców to najsilniejsza broń – dzięki niej zapalenie układu moczowego u dziecka może zostać szybko zneutralizowane, nie pozostawiając po sobie żadnego śladu w postaci powikłań czy zbliznowaceń nerek. Dbałość o profilaktykę, prawidłowe nawadnianie oraz świadomość zagrożeń sprawiają, że dorastanie malucha staje się bezpieczniejsze, a jego drogi wydalnicze pozostają w doskonałej kondycji na całe życie.

    Bibliografia:

    1. Wasilewska A. (red.): Zalecenia Polskiego Towarzystwa Nefrologii Dziecięcej (PTNFD) dotyczące postępowania z dzieckiem z zakażeniem układu moczowego. PTNFD, 2021.
    2. Zagożdżon I., Jung A., Kiliś-Pstrusińska K., Sikora P., Skrzypczyk P., Tkaczyk M., Żurowska A., Wasilewska A.M.: Zakażenia układu moczowego u dzieci w dobie narastającej lekooporności bakterii – zalecenia Polskiego Towarzystwa Nefrologii Dziecięcej. Pediatr Med Rodz 2023, 19(4): 263–272. DOI: 10.15575/PiMR.2023.0046
    3. Kiliś-Pstrusińska K.: Zakażenia układu moczowego u dzieci i młodzieży w praktyce lekarza POZ, 2016.
    Up